DOBRY film: Bridget Jones 3

gallery-1458728354-movies-bridget-jones-baby-02

Teraz dziennik jest oczywiście elektroniczny

Nie ukrywam: kiedy usłyszałam, że robią kolejną część, i to z NIEMOWLĘCIEM (fuj) w oryginalnym tytule, wydałam z siebie jęk niezadowolenia i obiecałam sobie, że za żadne skarby tego nie zobaczę. Książki (ostatniej, zupełnie innej od filmu, nie czytałam) były śmieszne (pamiętam, jak moi rodzice czytali sobie fragmenty na głos i zanosili się od śmiechu), pierwszy film był ok, drugiego nawet ja nie byłam w stanie obejrzeć do końca. Trzecia część wydała mi się parszywym skokiem na kasę, nienawidzę scen porodowych w kinie i telewizji, ale… ale potem zobaczyłam że gra w tym Emma Thompson.

bridget-jones-baby-emma-thompson-renee-zellweger

 Z nią obejrzę wszystko. Potem wyczytałam, że jeszcze jest ona jedną ze scenarzystek (a spod jej pióra wyszedł jeden z moich najukochańszych filmów, zgadnijcie jaki)… Zaczęły się pojawiać całkiem pozytywne recenzje… Napisałam więc  do przyjaciółki, Młodej Lekarki, żeby mi towarzyszyła która odpisała, że „podsłuchała w tramwaju, że całkiem dobry”, choć zastrzegła, że cytowany żart był „taki sobie”. A że od chyba dekady mamy święty zwyczaj wybrania lekkiego i jak najgłupiej zapowiadającego się filmu po zakończeniu roku szkolnego/egzaminów/LEPu ten film nadał się jak ulał.

Lało. Wstrętny wtorek. Krakowskie kino ARS. Wchodzimy. Tłum przy kasie. Widzę jeszcze inną przyjaciółkę, potem natykamy się na kilkoro moich znajomych ze studiów. Na sali głównie dziewczyny, kilkunastu panów udających, że zostali „siłą zaciągnięci” albo „poszli tylko na popcorn”. Jeden chłopak, którego kojarzę z widzenia, bo często chodzi na filmy, które mają szansę zgromadzić głównie żeńską publiczność i zawsze zagaduje do współwidzek. Film się jeszcze nie zaczął, ale atmosfera przednia. Ludzie machają do siebie, żartują — widać, że przyszli dobrze się bawić, niezależnie od jakości oglądanego dzieła. Atmosfera trochę przypomina to, co działo się na seansach Mamma Mii! (gdzie biedny Colin Firth też grał sztywniaka-potencjalnego ojca). W takiej atmosferze można śmiać się ze wszystkiego i przymykać oczy na gorsze żarty.

Film Title: Bridget Jones's Baby

Bridget Jonesís Baby (2016) RENEE ZELLWEGER

Bridget Jones’s Baby

Wielka Brytania, Irlandia, Francja, USA 2016

reż. Shanon McGuire

scen. Helen Fielding, Dan Mazer, Emma Thompson

wyk. Renée Zellweger, Colin Firth, Patrick Dempsey

(i chrzcinach wyTeraz wszyscy jesteśmy trochę starsi: Bridget do tego jest bardziej zadowolona z życia, ma lepszą pracę i tych samych przyjaciół, co dawniej. Hugh Grant odmówił wzięcia udziału w tym filmie(choć akurat najbardziej go lubię oglądać, kiedy pozwalają mu nie grać poczciwych ciaptaków), dzięki czemu możemy pośmiać się na pogrzebie jego bohatera. Bridget jedzie na festiwal muzyczny, gdzie kręci nosem na czaderską jurtę (jako że i ja, i Młoda Lekarka miałyśmy przyjemność spędzenia wielu tygodni w znacznie mniej wyszukanych namiotach, uznałyśmy, że ci Anglicy to straszne mięczaki), a wieczorem przez przypadek włazi do jeszcze bardziej czaderskiej jurty Potencjalnego Ojca Numer Jeden. Po powrocie jest matką chrzestną na chrzcie dziecka przyjaciółki (i chrzcinach bardziej wypasionych, niż niejedno wesele), a ojcem chrzestnym jest oczywiście jej były, Mark Darcy — czyli Potencjalny Ojciec Numer Dwa.

bridget-jones-baby-zellweger-dempsey-firth.jpg

Jeden przynosi wstrętną zieloną maź, drugi herbatę. Wybór chyba prosty?

To mogło być bardzo ZŁE. Tragicznie GŁUPIE. Żenująco kretyńckie, jak Bridget Jones 2 (film). Na szczęście twórcom udało się wykrzesać tyle uroku i komizmu, że bardzo chętnie kupujemy najdurniejsze rozwiązania. Mamy świetną panią ginekolog. Mamy znanych z poprzednich części rodziców i przyjaciół. Mamy perypetie w pracy, w tym bardzo fajną koleżankę Bridget, Mirandę (Sarah Solemani). Mamy sympatyczną główną bohaterkę. Mamy dwóch całkiem miłych bohaterów, na wskroś angielskiego Marka i na wskroś amerykańskiego Jacka: obaj bardzo chcą okazać się tatusiem (matka też DECYDUJE się być mamusią). Żadnego nie polubiłabym w prawdziwym życiu, ale tutaj udało się mnie oszukać (i mam słabość do Firtha, oczywiście – nawet jak gra sztywnych pacanów)., każdy miał w sobie odpowiednią dawkę uroku i „fajności”. Jak już wspomniałam — zwykle ciąża i porodówka w filmach mnie nuży, rzadko można znaleźć jakieś oryginalniejsze podejście do tematu. Jestem nieczuła na nieznane mi niemowlęta (dzieci krewnych i znajomych są słodkie, żeby nie było), a zwykle charakter ciężarnych bohaterek redukuje się wyłącznie właśnie do bycia oczekującą matką. Tutaj co prawda może wielkiej oryginalności nie ma, ale Bridget pozostaje sobą – a poza tym ani sama ciąża, ani dziecko nie są głównym tematem, a jedynie pretekstem. Młoda Lekarka (która wcześniej pomiędzy wybuchami śmiechu zauważała, że  niektóre sceny nie są „zbyt realistyczne”) przyznała, że sama była świadkiem podobnie brutalnych scen porodowych.

rs_634x727-151214121627-634-bridget-jones-diary-dempsey-firth-121415

Zakończenie nie jest bardzo trudne do przewidzenia (choć podobno nagrano kilka wersji). Szkoda, że twórcy nie zdecydowali się pójść w odważniejszym, lub może bardziej niedopowiedzianym kierunku (wystarczyłoby moim zdaniem skończyć parę minut wcześniej). Udałoby im się sprzedać i inne zakończenia oraz tak usatysfakcjonować widza, zdecydowali się jednak na najbezpieczniejszą opcję. Sprzedali to zakończenie, ale może szkoda?

Tak czy siak: dobra zabawa – pozytywne zaskoczenie – da się oglądać. Zwłaszcza w dobrym towarzystwie.

Rybka

giphy.gif

6 thoughts on “DOBRY film: Bridget Jones 3

  1. Pozytywnie mnie zaskoczyłaś, przyznaję. Bo spodziewałam się, że film będzie podobny do drugiej części i będę się latami zastanawiała, po co oni to zrobili (i czemu Emma Thompson chciała w tym zagrać?). Ale widzę, że mnie to ominie😀

  2. Pingback: DOBRA polska komedia romantyczna: Planeta Singli | Dobry Film, Zły Film

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s