DOBRY film: Głośniej od bomb

louder-than-bombs-06.jpg

Isabelle Huppert podpisała cyrograf z diabłem!

Oglądając Głośniej od bomb miałam wrażenie, jakbym czytała dobrą, wciągającą, ciekawie napisaną książkę. Równocześnie uważam, że film jest najlepszym medium do opowiedzenia tej historii – Trier wspaniale operuje obrazem, czy wręcz zdjęciem.

ltb.jpg

Louder Than Bombs

Norwegia/Francja/Dania 2015

reż. Joachim Trier, scen. Tenże i Eskil Voght

wyk. Isabelle Huppert, Jesse Eisenberg, Gabriel Byrne, Devin Druid

 

Według mnie najlepiej ten film oglądać wiedząc o nim jak najmniej, więc ta recenzja będzie krótka. Sama po zobaczeniu zwiastuna nie chciałam na to iść, podejrzewałam, że czeka mnie płytki wyciskacz łez. Ale poszłam na to z przyjaciółmi, bo pasowała nam pora (i cena biletów ze studencką kartą kina ARS) i nie żałuję!

Głośniej od bomb to film o rodzinie. Gene (Byrne), były aktor zrezygnował z aktorstwa i teraz uczy w szkole, jego ciut antypatyczny starszy syn Jonah (Eisenberg – dlaczego on zawsze musi grać takich antypatycznych typków?) właśnie sam został ojcem.  Szesnastoletni Conrad (Druid – świetne nazwisko!) wydaje się na pierwszy rzut oka być typowym wycofanym, niezrozumiałym nastolatkiem, a jego matka Isabelle (Huppert), znana fotoreporterka wojenna nie żyje w „głównym” czasie akcji. Zbliżająca się wystawa jej prac zmusza wdowca i synów do próby zrozumienia się nawzajem i porozmawiania.

download-31.jpeg

Jestem pod wielkim wrażeniem gry Druida, który gra młodszego brata (P). Eisenberg jak zwykle gra neurotyka, ale dzięki niemu dostrzegłam, jak irytujące może być infantylizujące zachowanie wobec dużo młodszego rodzeństwa i postanowiłam już nie dręczyć własnego brata.

Trierowi udaje się w niezwykle ciekawy sposób opowiedzieć zadziwiająco poruszającą historię o relacjach rodzinnych, radzenia sobie z bólem i żałobą, depresji i różnicach w tym, jak każdy postrzega siebie i innych. Miesza sposoby narracji, jak gdyby pisał eksperymentalną modernistyczną powieść: mamy retrospekcje, przeskoki akcji, obrazowy strumień świadomości, zmiany punktu widzenia i „osób” narracji, oniryczną „prawdę” i realistyczne sny, kolaż długich artystycznych ujęć, fotoreportażu, wydarzeń w grze komputerowej i elementów paradokumentalnych. Poznajemy bohaterów oczami innych, po czym mamy szansę obejrzeć tych innych ich oczami. A mimo powagi tematu i melancholii bohaterów mamy tu dobrze wyważone i rozładowujące w odpowiednich chwilach napięcie sceny komiczne.

Nareszcie twórcy pokazują szacunek do widza: nie tłumaczy się nam wszystkiego wprost, jakbyśmy nie potrafili sami myśleć, to my musimy się skupić i interpretować. Film niezwykle wciąga i kusi, sugeruje jedno, po czym zaskakuje ciekawszym rozwiązaniem.

W skrócie: ciekawy, piękny film. Gorąco polecam!

Rybka

skjermbilde-2016-01-15-kl-15-41-32.png

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s