Słodkośc Zła, Słodkość Dobra: „Cały ten cukier”

kinoelektronik.plPo primaaprilisowych żartach Współautorki, dzisiaj będzie wyjątkowo słodko i DOBRZE, choć nie tylko z filmowych powodów. Ale po kolei. Najpierw najważniejsze, czyli świetny, gorzko-słodki dokument, który na ekrany polskich kin wszedł niedawno, a Współautor — ku swojej radości – miał okazję zobaczyć w kraju, powszechnie uznawanym, za najbardziej otyły w całej Azji. Ciekawostka oczywiście ta nie pozostaje bez znaczenia w kontekście filmu o przemyśle cukrowym. Słowem: DOBRY film, o ZŁEJ słodyczy, czyli „Cały ten cukier”.

www.stuff.co.nz

„That Sugar Film”

Australia, 2014

wyk., reż. i scen.: Damon Gameau

„To jest niebezpieczne szaleństwo. Nie rób tego” — ostrzegają koledzy lekarze Damona Gameau, gdy australijski dokumentalista zapowiada, że zaczyna pracę nad właściwie cukrzaną wersją „Supersize Me”. Na swój celownik bierze nie fast-foody, tylko wszystkie te produkty, które zawierają szeroko pojęte cukry: sacharozy, fruktozy, glukozy etc. Punktem wyjścia i inspiracją jest szokująca statystyka, zgodnie z którą rodzina na Antypodach konsumuje dziennie 40 łyżek  cukru, czyli ok. 160g. Gameau, który żywi się raczej zdrowo, postanawia na 2 miesiące przejść na dietę, dzięki której będzie zaopatrywał swój organizm w wyżej wymienione dzienne spożycie cukru. Oczywiście, stan jego zdrowia będzie na bieżąco kontrolowany przez zespół specjalistów, których zdanie na temat całej idei znacie z początku akapitu…

I tak obserwujemy fascynującą i jednocześnie szokująco gorzką podróż po słodkiej krainie. Gameau zaczyna oczywiście od pokazania, że z obsesji tłuszczu, wpadliśmy w niewolę białej śmierci (nie fińskich strzelców wyborowych, kokainy, ani polskiej służby zdrowia, tylko cukru!). Przykładowo spożywa zdrowe, dietetyczne śniadanie: muesli, z niskotłuszczowym jogurtem naturalnym i szklanką soku pomarańczowego z kartonu. Jak liczy, zawiera to wszystko około 20 łyżek cukru, czyli połowę planowanego dziennego spożycia!

Kłopot z sokiem pomarańczowym, czy jakimkolwiek innym, to nie tylko to, co jest wpakowane do kartonu. Zbrodniczą z dietetycznego punktu widzenia jest niewinna sokowirówka, bowiem żeby otrzymać szklankę soku, trzeba przetworzyć trzy lub cztery jabłka, co daje też radosną ilość słodyczy. Normalnie jesteśmy w stanie zjeść jedno jabłko i będziemy syci.  My przechytrzyliśmy matkę naturę, więc w stanie płynnym możemy na raz spożyć parę jabłek, tym samym zwiększając ilość przyjmowanych fruktoz i glukoz.

s3-eu-west-1.amazonaws.com

Gameau nie kończy na biologii, ukazując, co to oznacza dla naszego organizmu, ale daje nam pełen obraz kwestii cukru, jego dokument ma charakter totalny. Od jednostkowego przypadku, jakim jest jego kontrolowany eksperyment, przechodzimy przez wykład o rodzajach cukrów, ich uzależniającego i destrukcyjnego wpływowi na nasz organizm, aż dochodzimy do wielkich korporacji i politycznych intryg, w którym stawką jest gigantyczna kasa i nasze zdrowie. Tutaj istotna jest wycieczka dokumentalisty do USA, gdzie m. in. spotyka nastolatka spożywającego dziennie parę litrów napoju „Mountain Dew”. Nasz narrator spotyka go dzięki obwoźnemu dentyście, jaki ma mu wyrwać resztki tego, co pozostało z jego uzębienia.

W Stanach spotykamy też naukowca prezentującego głos rozsądku, argumentującego, że sprowadzanie wszystkiego do problemu cukru jest nadinterpretacją i uproszczeniem, bo na nasze zdrowie fizyczne wpływ ma wiele czynników: od dietetycznych, po środowiskowe. Jakaś część z nas, krytycznie nastawiona do konceptu wchłaniania 40 łyżek cukru dziennie się z tym zgadza. Tym bardziej, że badania pokazują, że np. spożycie cukru w Australii i Nowej Zelandii spada od 1951 r., ale mimo to odsetek otyłych… rośnie. Co ciekawe, większość badań mądrej głowy finansowanych jest przez… Coca-Colę.

Gameau idzie nawet dalej i ukazując potężny lobbing stojący za cukrowym przemysłem oraz wiedzę, jaką producenci słodkich napojów mają o naszych preferencjach konsumenckich, sugeruje tezę, o pewnym związku rozwoju amerykańskiej popkultury, z boomem na łakocie i słodkości oraz narkotyzującym wręcz efekcie cukru. Dokumentalista w pewnym momencie odkrywa przecież, że dieta wpłynęła na jego psyche: gdy spada mu poziom cukru, dostaje doła, któremu zapobiec może „Snickers”. Okres po zakończeniu eksperymentu (kiedy to prawie nabawia się cukrzycy) przypomina odwyk narkomana, z kompletnie rozregulowanym snem, wahaniami nastrojów, depresją.

Reżyser nie ukrywa, że forsuje prostą tezę: „Cukier NIE krzepi!” (Sorry, Melchior!). Wpływ tej substancji na nasze zdrowie ukazuje na sobie, ale i całych wielkich społecznościach. Duże wrażenie robi to, że nikt nie jest odporny na zło słodkości, bo katastrofalne skutki faszerowania się łakociami odczuwalne są zarówno w rozwiniętych Stanach, jak i biednej wspólnocie aborygeńskiej w Australii. Rozwiązanie? Dokumentalista nie forsuje rozwiązań politycznych, jak na przykład pojawiający się tu i ówdzie podatek od cukru, ale ma program oddolny, pozytywny. W końcu chodzi o nasze zdrowie, więc zacząć trzeba od siebie i zdania sobie sprawy, że sprawa jest naprawdę poważna. Zreorganizować swoją dietę tak by było w niej jak najwięcej świeżości, a jak najmniej przetworzonego jedzenia. No i zero słodkich napojów. A w ogóle najlepiej tylko woda. Z resztą jest to rada, jaką można usłyszeć niemal zewsząd.

fan-force.com

Bo coraz częściej słychać głosy, że fatalne odżywianie, z nadmiernymi ilościami cukru, ma wpływ nie tylko na nasze uzębienie czy ewentualne cukrzyce, ale może także sprzyjać rozwojowi np. choroby Alzheimera. I dyskusja co z tym fantem zrobić narasta. Problem na nowo wypłynął w Stanach po śmierci rapera Malika Tayolora w wieku 45 lat w wyniku komplikacji po cukrzycy. Polski portal babyonline.pl za WHO podawał, że dzieci poniżej 5 roku życia nigdy nie były tak otyłe jak teraz: 41 milionów na całym świecie, 10 milionów więcej niż 20 lat temu! Z kolei wczoraj najważniejszy dziennik w Malezji, z okładką z dwoma nienajszczuplejszymi panami z mozołem jadącymi na rowerze, po raz kolejny informował, że w Malajach jest ŹLE. „Robimy dużo dializ, problemem jest jednak to, że my zawsze tak jedliśmy” — poinformowała mnie młoda dietetyczna z National Kidney Foundation trakcie badania krwi, jakie zafundował mi pracodawca, gdy spytałem ją o tradycyjną, cholernie słoną, słodką i tłustą kuchnię.

[Od razu informuję, glukozę i cholesterol mam w normie, kazali tylko więcej pić. Wody.]

W „Całym tym cukrze” urzeka nas humor reżysera, fantastyczny montaż okraszony paroma efektami specjalnymi i logiczna, spójna narracja, budująca napięcie. Dostajemy kompletną i całościowo traktującą o całym zagadnieniu opowiastkę, przepełnioną informacjami podanymi w zjadliwej formie. Wszystkim tym, którym dokumenty tego typu jeszcze gorzko kojarzą się z filmikami edukacyjnymi z TVP z czasów podstawówki, od razu mówię — cukierkowe dzieło Gameau powinno być kwalifikowane jako komiedia/thriller/dramat psychologiczny, a nie dokument. Wszystko to powoduje, że dzieło ma dużą siłę rażenia.

i.dailymail.co.uk

Z resztą dokument był tylko zaczątkiem większego przedsięwzięcia, jakim jest kampania edukacyjna mająca na celu zmienienie naszych nawyków żywieniowych. Ze strony — spokojnie możemy powiedzieć — projektu można nawet ściągnąć odpowiednią apkę liczącą ile łyżek cukru dziennie wcinamy.

Nie ukrywam — po oglądnięciu dokumentu Gameau przestałem konsumować słodkie napoje i zacząłem sam gotować! Gwarantuję, że w połowie seansu odłożycie puszkę Coli!

Jakbym tradycyjnie miał się przyczepić, to tylko do tej przesłodzonej muzycznej końcówki, która ani nie jest potrzebna, ani miła oku czy uchu. Niemniej całość jest rarytasem sztuki dokumentalistycznej.

* * *

Na koniec słodkość zdrowa, a nie mniej poprawiająca humor niż porządna porcja glukozy. Portal socialpress.pl rozpoczął cykl artykułów o znaleziskach w odmętach polskiego Internetu. Miło nam poinformować, że serię otworzyła DOBRA recenzja naszego bloga.

Miodzo na serduszko. 1000 łyżek cukru.

Słoń

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s