DOBRY film: Bridget Jones 3

gallery-1458728354-movies-bridget-jones-baby-02

Teraz dziennik jest oczywiście elektroniczny

Nie ukrywam: kiedy usłyszałam, że robią kolejną część, i to z NIEMOWLĘCIEM (fuj) w oryginalnym tytule, wydałam z siebie jęk niezadowolenia i obiecałam sobie, że za żadne skarby tego nie zobaczę. Książki (ostatniej, zupełnie innej od filmu, nie czytałam) były śmieszne (pamiętam, jak moi rodzice czytali sobie fragmenty na głos i zanosili się od śmiechu), pierwszy film był ok, drugiego nawet ja nie byłam w stanie obejrzeć do końca. Trzecia część wydała mi się parszywym skokiem na kasę, nienawidzę scen porodowych w kinie i telewizji, ale… ale potem zobaczyłam że gra w tym Emma Thompson.

Czytaj dalej

DOBRE filmy z 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni

20160920_175250W kuluarach plotki, że może to być najlepszy festiwal po 1989 r. Choć atmosfera trochę gęsta, bo władza bezczelnie domagała się włączenia do programu „Historii Roja”, a jednocześnie nie pofatygowała się na otwarcie najważniejszego festiwalu w tym kraju (hojnie dotowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziewictwa Narodowego). Co więcej, dla przydania wszystkiemu emocji zorganizowano jeszcze specjalny pokaz „Smoleńska”. Wygląda jednak na to, że pomimo radosnego klimatu politycznego z polskim kinem jest naprawdę nieźle. Współautor udał się do Gdyni, by stwierdzić to na własne oczy. Poniżej jego relacja, poprzetykana trzema recenzjami („Przemek Dyakowski. Życie na jazzowo”, „Na granicy” oraz „Jestem mordercą”) z małym fotoreportażem.

Czytaj dalej

Dwa dobre (?) polskie filmy na jesień

ocdn-euWspółautor łapie nad morzem ostatnie promienie lata, ale w powietrzu czuć napięcie. Zbliżają się bardzo ciekawe wydarzenia (Gdyński Festiwal Filmowy, Festiwal Kamera Akcja w Łodzi), w kinach widzowie diametralnie różnią się w opiniach o „Smoleńsku”, a i jesień jak zwykle przynosi parę ciekawych premier. Ja czekam na dwa polskie filmy, które po zwiastunach prezentują się intrygująco…

Czytaj dalej

ZŁY film: Tłumacz

plakat-a3

Już kiedyś ubolewałam, że kino zbyt rzadko przedstawia przedstawicieli mojego zawodu. Kiedy dowiedziałam się, że powstaje polsko-włoski dreszczowiec  Tłumacz aż podskoczyłam z radości. Potem pojawiło się hasło reklamowe „Siła pożądania w obliczu gorzkiej prawdy”. Nie mogłam na to nie iść. Dziś Współautor dał się namówić. Rozsiedliśmy się w kinie, sami na sali kinowej (po 20 minutach od początku wszedł jeszcze jeden nieszczęśnik). Spodziewaliśmy się, że może być ŹLE, ale mieliśmy nadzieję, że coś, co w materiałach prasowych reklamuje się jako il thriller erotico będzie przynajmniej na swój sposób ciekawy. Niestety, ani to nie thriller, ani za bardzo erotico.

(Post zawiera minimalne spoilery)

Czytaj dalej

Dobry festiwal? Kamera Akcja

aloys-post-kamera-akcja-2016-01-01

Źródło: Festiwal Kamera Akcja. Materiały prasowe.

Współautor powrócił do kraju, więc pora się trochę polansić na różnych eventach. Nie dostaliśmy ze Współautorką wejściówek na przedpremierę „Smoleńska” (źródła okołorządowe mówią, że film jest bombowy), ale wybierzemy się na łódzki festiwal krytyków filmowych Kamera Akcja (6-9 października). Sprawa wygląda interesująco, będą spotkania z gośćmi, polemiki, warsztaty, dyskusje (case-study zrecenzowanego przez Współautorkę „Kampera”, hehehe) i takie tam. Zaprezentowanych zostanie trochę filmów, ciekawie wygląda histeryczna historyczna fikcja  „Dzieciństwo Wodza” czy „hit Berlinale” mroczny „Aloys”. „Creative Contol” chyba odpuszczę, reklama „połączenie Apple’a z Antoninim” oraz „hipsterska techno tragedia” raczej odstraszają. Niemniej festiwal poświęcony sztuce krytyki filmowej zapowiada się — przynajmniej po zwiastunie — dobrze! 

Słoń

Boska Florence: DOBRY film do rechotania

tumblr_o2p441zCFR1qcd8z7o1_500.gif

Już w pierwszych minutach filmu stwierdziliśmy, że nasze mamy świetnie będą się na tym bawiły (co jest dużym komplementem dla filmu – zarówno Mama Rybka, jak i Mama Słoń mają doskonałe poczucie humoru). Okazało się, że niedaleko padają jabłka od jabłoni: i my śmialiśmy się do rozpuku – ja dawno tak się w kinie nie uśmiałam, a Współautor dostał takiego ataku śmiechu, że rechotał długo po seansie i o mało co nie spadł ze schodów w Pałacu pod Baranami. A śmieszne było dlatego, że w odpowiednich chwilach wcale śmieszne nie było. 

Czytaj dalej

DOBRY film o wilkach z Miami: Rekiny Wojny

pmcvariety.files.wordpress.comByłyby „Psy Wojny”, gdyby nie film z 1980 r. o takim samym tytule. W anglojęzycznych bazach danych filmowych są zatem obie produkcje oparte na książkach — tegoroczne „War Dogs”, jak i „The Dogs of War” na bazie powieści Forsytha. Polski tłumacz postanowił uniknąć zamieszania i korzystając z dużej swobody w tym zakresie, zamienił psy w rekiny. Choć zasadniej powiedzieć, że było o wilkach. Ale nie z Wall Street tylko z Miami. I parającymi się sprzedażą nie akcji, ale broni dla amerykańskiej armii w Iraku i Afganistanie. Najnowszy film Todda Philipsa (producent „Kac Vegas” czy „Projektu X”), to oparta na faktach brawurowa opowieść o dwudziestokilkuletnich gnojkach, którzy wygrali wart 300 mln dolarów przetarg na uzbrojenie afgańskiej armii. 

Czytaj dalej

Śmietanka towarzyska: DOBRY film (na jeden raz)

cafe-society-2

Współautor stwierdził, że starość znać po tym, że do kina zamiast coli kupuje się wodę. Jesteśmy więc starzy, gdyż tym razem przed seansem uzbroiliśmy się  w dwie małe butelki wody niegazowanej (przynajmniej z lodówki – dalej żyjemy niebezpiecznie) i jedną paczuszkę”emenemków” (ryzykownie wybraliśmy te z orzeszkami), która i tak nas przesłodziła. Lada dzień zostaną nam miętówki i Werther’s Original

Wybraliśmy się na „nowego Allena” — czyli coś, co pojawia się z grubsza co rok-dwa i jest równocześnie czymś dobrze znanym i wielką niewiadomą. Film z pewnością podobny do poprzednich, ale może być zarówno wybitny, bardzo średni, albo nudny jak flaki z olejem. Tegoroczne doświadczenie najlepiej opisuje stwierdzenie głównego bohatera: wyszliśmy „na wpół znudzeni, na wpół zafascynowani”.

Czytaj dalej

ZŁY film: Jason Bourne

teaser-trailer.com

Matt Damon nie wystąpił w czwartym filmie z cyklu o superagencie Jasonie Bourne. „Dziedzictwo Bourne’a” z 2012 r. było słabe i mocno naciągane, nie pomógł ani Edward Norton, ani Jeremy Renner (ok, wyzłośliwiam się trochę z Rennerem, bo bardziej mi on pasuje w rolach niefortunnych bohaterów niż sjerjoznych zabijaków…). Kiedy zatem okazało się, że Matt Damon wraca, pojawiła się nadzieja, wsparta obiecującym zwiastunem. Niestety, najnowsza produkcja inspirowana prozą Roberta Ludluma jest potrawą wyjątkowo ciężkostrawną, a plask dłoni opadającej na moje czoło po seansie, jaki wyjątkowo głośno rozszedł się po sali kinowej, niech będzie najlepszym świadectwem tego, co musiałem przeżyć… 

Czytaj dalej

DOBRY dokument z Audiorivera: Raving Iran

www.deephouseamsterdam.com

„Audioriver”, jedna z najlepszych imprez techno i electro  w tym kraju, odbywa się jednak w dosyć zaskakująym miejscu, jakim jest urocze i nienajwiększe miasteczko Płock, a konkretnie – miejska plaża. Na parę dni raczej spokojne miejsce zalewa tłum fanów elektronicznych brzmień, i — jak we Władysławowie — są tu wszyscy: od dresów po hipsterów, a na ulicach Płocka niemal na każdym rogu natknąć się można na DJ-ów serwujących mniej lub bardziej tłuste bity. Oprócz licznych koncertów „Audioriver” ma ofertę dla spragnionych kinowych wrażeń. Padło na film, na który od jakiegoś czasu polowała koleżanka, absolwentka filologii irańskiej…

Czytaj dalej